Terapie antyrakowe

Ostatnio przeglądane

ENSO

Newsletter

Nie ma chorób nieuleczalnych (Zbigniew Wiśniewski) Zobacz większe

Nie ma chorób nieuleczalnych (Zbigniew Wiśniewski)

KV182

Nowy

Autor podaje, co jest przyczyną chorób małych, dużych i nieuleczalnych, w oparciu o swoje badania i odkrycie szyfru witaminowego. Wiele miejsca poświęca opisowi funkcjonowania organizmu, niewłaściwego odżywiania i szkodliwego stylu życia - jednocześnie przedstawia, co należy zrobić aby wyzdrowieć i jak zapobiegać chorobom. Do opisanych przez autora licznych chorób i schorzeń, podaje receptury ziołowe i zalecenia żywieniowe. Opisuje lecznicze właściwości ziół, przebieg leczenia kompleksowego, przyczynę pow

Więcej szczegółów

In Stock

51,00 zł

Więcej informacji

... Niejednokrotnie też, kierowali do mnie nieuleczalne przypadki, mówiąc mniej więcej w ten sposób: "proszę jechać do doktora Wiśniewskiego, może on Pana (nią) uratuje, moja wiedza się już skończyła". Jest to dla mnie największy komplement jaki mogę usłyszeć... Rewelacyjne odkrycia Autor podaje, co jest przyczyną chorób małych, dużych i nieuleczalnych, w oparciu o swoje badania i odkrycie szyfru witaminowego. Wiele miejsca poświęca opisowi funkcjonowania organizmu, niewłaściwego odżywiania i szkodliwego stylu życia - jednocześnie przedstawia, co należy zrobić aby wyzdrowieć i jak zapobiegać chorobom. Do opisanych przez autora licznych chorób i schorzeń, podaje receptury ziołowe i zalecenia żywieniowe. Opisuje lecznicze właściwości ziół, przebieg leczenia kompleksowego, przyczynę powstawania raka oraz jak należy postępować w przypadkach zachorowań. Zbigniew Wiśniewski - mistrz radiestezji, swoje badania i obserwacje zebrał w czterech pracach naukowych. Nawiązał kontakt z lekarzami medycyny alternatywnej Wschodu i Zachodu. W 162 r. był rekomendowany do prestiżowej nagrody "Pax Mundi", a za swoje dokonania medyczne otrzymał tytuły: doktora Medycyny Alternatywnej, profesora - "Visiting Professor" [1998 r.], doktora filozofii i inne. Zdrowie jest zbyt poważną sprawą, by pozostawiać je wyłącznie w rękach lekarzy. WHO SPIS TREŚCIWSTĘPROZDZIAL ICzęść I. ChorobyWitaminy; Testy; Awitaminoza-     Matki; Dzieci; Starość-     Równowaga K-Z; Guttae- Vitae; Przyprawy Lecznicze właściwości ziółPodział ziół według działania-     Radiowitalność; Santa Maria-     Graficzny obraz niektórych ziół-     Leczenie kompleksowe; Karta leczenia kompleksowego-     Najlepsze z najlepszych-     Wątroba; Trzustka; NerkiUkład pokarmowo-wydalniczy; Układ krwionośny Układ mięśniowy; Układ skórny; Układ odpornościowy Układ oddechowy; Układ hormonalny-     Oczy; Układ nerwowyNie ma w naszych organizmach komórek, które by się nie regenerowały-     Układ kostny; Układ rozrodczyCzęść II. Tajemnica Raka-     Rak a prawa natury-     Proces rozwoju raka-     Nowotwory-     Mechanizm powstania nowotworu PrzerzutyPytania i odpowiedzi-     Witaminy a rak-     Cząsteczki lewoskrętne-     Zioła a nowotwory WyleczeniaROZDZIAŁ 2.-     Woda; Budowa sieci Tarcie; Jony-     Negatywny wpływ żył wodnych na ciało ludzkie Mieszkania; MersmannNegatywny wpływ żył wodnych na ciało ludzkie -uzupełnienieNegatywne działanie jonów dodatnich na drogachNaturalne izolatory; LudzieMój odpromiennik-     Święta geometria w człowieku-     Diagnostyka wizualna Orientu; Bransolety-     Bakterie; Wirusy-     Szczepionki; Antybiotyki Czosnek; Cebula; Miód; Fitoncydy Ruch; Głodówki; Trucizny-     Mikro i makroelementy-     Uzdrowiciele i cudotwórcy Mądra; Konin; Jail;O. Cz. A. Klimuszko-   . Agni; Car - Carej-     Medycyna Alternatywna Organizacje Alternatywne Szkoły Medycyny Naturalnej-     Polska-     Wnioski końcowe; PawlickaO AUTORZEDYPLOMYBIBLIOGRAFIA WSTĘP Lepiej być wyleczonym przez dyletanta, niż umrzeć w majestacie nauki.Prof. Julian AleksandrowiczDrodzy Czytelnicy.Wielu czytelników na pewno spyta, na jakiej podstawie autor wy­daje książkę pod szokującym tytułem „Nie ma chorób nieulecza­lnych". Zacznijmy więc od początku.Urodziłem się 9 marca 1942 roku w Poznaniu. W 1966 roku uko­ńczyłem Szkołę Morską. Przez 15 lat pracowałem na morzach i ocea­nach, początkowo jako marynarz, później jako oficer. Opłynąłem Nordkapp oraz Przylądek Dobrej Nadziei. Z tamtego okresu pozostało wiele wspomnień: trzęsienie ziemi w Casablance, sztormy na Biskaju, udział w akcji ratowniczej członków załogi tonącego jachtu. Ogląda­łem ruiny Pompei, podziwiałem Wielką Piramidę, muzeum w Kairze, na Wyspach Kanaryjskich księżycowy pejzaż Lanzarote, zwiedziłem Paryż, Londyn, w Kopenhadze szalałem w Tivoli. We Francji piłem wino francuskie, w Szkocji szkocką - choć bywało i odwrotnie - słu­chając melodii Elvisa Presleya, Deana Martina, Toma Jonesa, Engel-berta Humperdincka, czy Franka Sinatry, a sam również śpiewałem „Ramonę" dobrze po północy w „Sunset Bar" na Wybrzeżu Kości Słoniowej w Afryce. Najpiękniejsze wschody słońca podziwiałem na Oceanie Indyjskim, na którym również obserwowałem niezwykłe „koła" na wodzie. Zbierałem grzyby w Finlandii, łowiłem ryby w Szwecji, ale najbardziej lubiłem pływać do starej dobrej Anglii. Życzliwość mieszkańców tego kraju oraz niepowtarzalny urok małych historycznych miasteczek zostawiły niezatarte wspomnienia.W 1981 roku zrezygnowałem z pływania i zająłem się drobną wytwórczością.Radiestezją interesowałem się amatorsko od połowy lat siedem­dziesiątych. Wtedy też kupiłem wiele książek z tej dziedziny. Waha­dełko traktowałem z początku jako zabawę. Robiłem przy jego po­mocy wiele doświadczeń, pogłębiając nieustannie umiejętności.Kiedy w 1983 roku w Dzienniku Ustaw ujęto nowy zawód: rzemieślnik-radiesteta, postanowiłem otworzyć zakład radiestezyjny. Wiedziałem, że przygotowanie do takiej działalności mam dobre, ponieważ byłem prywatnym uczniem pana Zbigniewa Zbiegieni, nestora polskiej radiestezji, dzięki któremu ta dziedzina rozwinęła się w Polsce dość szybko. Jednym z większych dokonań pana Zbie-gieniego było teleradiestezyjne odkrycie dużych złóż siarki w Iranie, a pobudowane wówczas kopalnie istnieją do dziś.W początkowej fazie działalności zajmowałem się zabezpiecza­niem mieszkań przed szkodliwym wpływem promieniowania żył wodnych, mebli, ścian, dywanów itp. Wskazywałem ile żył wodnych przebiega pod mieszkaniem, określałem na wykresie stopień ich szkodliwości oraz zakładałem swój odpromiennik neutralizując wszelkie szkodliwe promieniowania.Przy okazji zabezpieczania mieszkań, wielu ludzi pytało mnie o ze­stawy ziołowe na różne dolegliwości. Pragnąc pomóc zlecenioda­wcom w ich problemach zdrowotnych, spisałem wszystkie zioła dostępne w „Herbapolu" i rozpocząłem tworzenie odrębnych zesta­wów dla każdego pacjenta. Tak też czynię do dziś.Od samego początku na Karcie Leczenia Kompleksowego umie­ściłem symbole witamin. Zacząłem sprawdzać radiestezyjnie stan witamin w organizmie każdego z pacjentów. Po pewnym czasie stwie­rdziłem, że powszechnie głoszona prawda o tym iż witaminy ma się zawsze, ewentualnie znika ich trochę na wiosnę, nie ma odzwiercie­dlenia w rzeczywistości.Ludziom brakuje witamin od urodzenia do śmierci! Jest to spo­wodowane niewłaściwym odżywianiem. Ludzie w naszych czasach jedzą byle co, byle jak i byle gdzie. Nie dbają o dostarczenie orga­nizmowi prawidłowego pokarmu, myśląc o wartościach energe­tycznych, zapominają o właściwościach odżywczych. Jedzą, a nie odżywiają się. Tymczasem powinni dostarczać swojemu organizmowi takie produkty, które pozwoliłyby na zregenerowanie wszystkich komórek ciała.Testy braku witamin w ludzkich organizmach doprowadziły mnie do stwierdzenia, iż mały brak witamin to małe choroby, duży brak witamin to duże choroby, a bardzo duży brak witamin to choroby, tzw. „nieuleczalne".    Po    zrobieniu    kilkuset    analiz,    ułożyłem    karty pacjentów według schorzeń: łuszczyce osobno, cukrzyce osobno itd. To doprowadziło mnie do odkrycia, że brak witamin zapisany od tysiącleci w SZYFR jest przyczyną wszystkich chorób! Byłem tym odkryciem zaskoczony. Zacząłem szerzej interesować się medycyną. Kupowałem specjalistyczne książki, studiowałem prasę medyczną, aż pewnego dnia odkryłem tajemnicę raka, a czytelnik będzie miał możliwość oceny tego odkrycia.Moje badania i obserwacje postanowiłem zebrać w czterech pracach naukowych: pierwszej na temat szkodliwości żył wodnych na ciało ludzkie, drugiej na temat związku braku witamin z przyczyną powstawania wszystkich chorób, trzeciej o tajemnicy raka, a czwartej o związku braku witamin z AIDS.Nawiązałem kontakt z lekarzami Medycyny Alternatywnej Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych i Dalekiego Wschodu. I tak na przykład w Stanach Zjednoczonych jest wielu lekarzy, którzy odeszli od stosowania leków, chemii, promieniowania, chirurgii, etc. Zajęli się natomiast nieinwazyjnymi metodami leczenia, np. akupunktu- rą, akupresurą, homeopatią, ziołolecznictwem, itd. Ponieważ przez swoich kolegów „po fachu" nazwani zostali znachorami, utworzyli Związek Amerykańskich Znachorów (AQA - American Quack Association). Mają własne pisma, stacje radiowe i telewizyjne, przy pomocy których rozpowszechniają informacje o swojej działalności.Po nawiązaniu kontaktu z tymi lekarzami, wysłałem im krótką informację o tym, że odkryłem tajemnicę raka. Dostałem mnóstwo listów z zapytaniami o tą tajemnicę oraz o metody leczenia. Zdecy­dowałem się więc wysłać moje prace naukowe do miesięcznika „Tow-send Letter for Doctors" oraz do dwumiesięcznika „The Journal of Borderland Research" w USA. Obydwa czasopisma przedrukowały moje prace w skróconej wersji. Poprzez amerykańskich lekarzy dota­rłem do profesora A. Jayasuriya, przewodniczącego The Open Inter­national University for Complementary Medicines w Colombo w Sri Lance. Jemu również wysłałem swoje trzy prace. Po ich lekturze profesor Jayasuriya przyznał mi tytuł Doktora Nauk Przyrodniczych D.Sc. W liście który otrzymałem, profesor Jayasuriya napisał między innymi (...) Drogi Zbigniewie, Twoje prace zasługują na nagrodą Nobla.....

Klienci którzy zakupili ten produkt kupili również: